|
|

Kurier Szczeciñski, 26 kwietnia 2000 r.
26 kwietnia 1945r.
Szczeciñska rocznica
Przed 45 lat dizeñ 26 kwietnia traktowany by³ w naszym mie¶cie w wyj±tkowy sposób. By³ Dniem Szczecina i szczecinian. Jedna z miejskich arterii nosi miano 26 Kwietnia, z my¶l± o tej dacie inn± g³ówn± ulicê nazwano alej± Wyzowlenia. Odbywa³y siê tego dnia liczne akademie, zas³u¿onym dla miasta wrêczano odznaczenia, sk³adano kwiaty pod pomnikami - Wdziêczno¶ci na pl. Lotników i Braterstwa Broni na Cmentarzu Centralnym.
Pomniki te postawiono dla uczczenia ¿o³nierzy walcz±cych o zdobycie twierdzy szczecin w 1945 roku. Poleg³y ich tutaj tysi±ce, bo forsowanie Odry i wdzieranie siê na bagniste tereny Miêdzyodrza, gdzie nie mog³y wspieraæ piechoty czo³gi i inne wozy bojowe, by³o zadaniem morderczym.
¯o³nierze nosili jednak mundury Armii Czerwonej i choæ zdobyli to miasto, by oddaæ je we w³adanie Polakom, to samo s³owo "wyzwolenie" zawsze - nawet wtedy, gdy oficjalnie ten dzieñ nazywano Dniem Wyzwolenia Szczecina - mia³o nieco dwuznaczny wyd¼wiêk.
Od dziesiêciu lat nie obchodzi siê ju¿ tego ¶wiêta. No bo czy dla ówczesnych mieszkañców miasta by³o to wyzwolenie? A mo¿e raczej ostateczna klêska, bo po wyparciu wojsk hitlerowskich pozostali tu ju¿ tylko cywile, skazani na niepewny los.
Faktem jest jedan, ¿e w ¶lad za Armi± Czerwon± wkroczy³a tu polska administracja z pierwszym prezydentem Piotrem Zaremb±, ¿e na gmachu przy Wa³ach Chrobrego zawiz³a w kwietniu polska flaga. I choæ jeszcze przez kilkana¶cie tygodni toczy³y siê przetargi o to, czy Szczecin bêdzie polski czy nie, to jednak dla tych Polaków, którzy przybyli tu w 1945 roku i z pierwszymi falami osadnictwa - z dawnych kresów czy ze zburzonej przez Niemców Warszawy - dzieñ 26 kwietnia 1945 roku by³ i pozostanie dniem szczególnym. Bo oznacza³ tyle samo co nowe ich miejsce na ziemi, co po wojennych tragediach i tu³aczce by³o bezcenne.
Nie jest chyba wa¿ne, jak bêdziemy nazywaæ ten dzieñ. Data 26 kwietnia ma i tak swoje miejsce w historii Szczecina. Dla wspó³czesnych powinna byæ jednak momentem zadumy nad dramatami, jakie zawsze nios³y wojny, nad ¶mierci± tysiêcy ludzi, którzy polegli na tej ziemi, nad tym wreszcie, by granice przesta³y wrogo dzieliæ narody i nikt nikogo nie musia³ wyzwalaæ.
Maria GROCHOWSKA
(przedrukowane bez pozwolenia)
|
 |