QFTRY

Prolog

...Niedługo święta Bożego Narodzenia A.D. 1994. Nawet majtka na dwór (autsajd) by nie wyrzucił taki Kindżał. Dwóch studentów Oceanotechniki topi coś w alkoholu i zawodzi tzn. podśpiewuje sobie cosik. Słyszy to wszystko student WSM. Mamroczą coś o wspólnym spotkaniu w większym gronie w pierwszy piątek po Nowym Roku. Wychodzą....

Trzej królowie i ich dworzanie...

Za dzień powstania zespołu uznawany jest wieczór "Trzech Króli" roku pańskiego 1995 według kalendarza gregoriańskiego. Tego to bowiem wieczora w pubie "Piwosz" (już nie istnieje) spotkała się dość duża grupa ludzi pościągana tam przez trzy osoby: Łukasza Kruszyńskiego, Wojtka Krawętkowskiego i Jacka Dudka. Uważny Czytelnik zapewne skojarzył liczbę sprawców tego spotkania z tajemniczymi osobnikami występującymi w prologu. Wieczór Trzech Króli przypadał akurat w piątek. Zgodnie z zawartą przez nich umową, ekipa została zgromadzona. Piwo lepsze i gorsze* lało się strumieniami ... no strumykami, a co bardziej ochocze ręce wyciągały się po gitary, których było przynajmniej dwie sztuki. Na spotkaniu tym wydzierali się ... ekhym ... udzielali artystycznie rozmaici ludzie: solo (z rzadka) w duetach (częściej) i całościowo (generalnie) zabawa przednia tylko włosy potem ciężko było rozczesać. Wśród towarzystwa znaleźli się również Mikołaj Gawrych, Miłosz Wiatrowski, Tomek Murański i Grzegorz Hatylak. Oni to (za wyjątkiem tego ostatniego) nieomal z miejsca, razem z trójką sprawców inicjatorów zajścia, zabrali się za przyoblekanie w cielesność mętnej idei uformowania zespołu. Nieśmiałe próby pierwotnie odbywały się w akademiku Wyższej Szkoły Morskiej a nieco później w kawiarni "Na Piętrze". W tym to okresie urodziła się nazwa zespołu, choć z początku wcale nie zanosiło się na to, że faktycznie nią zostanie. Ojcem chrzestnym został Tomek M. Jak wszystko co fajne w naszej cywilizacji udało mu się to - oczywiście - przypadkiem. Przejęzyczył się biedak i zamiast "... gromady starych kutrów śpiących ..." gdzieś tam, wypowiedział "ku(f)trów". Później pisownia została ólepszona i pozostały "Qftry". Niedługo potem nastał luty, czyli miesiąc wszystkim szanującym się miłośnikom żeglarskiego muzykowania kojarzący się z krakowskim festiwalem "Shanties". Cała ekipa wybrała się tam w charakterze widzów, co by się generalnie pobawić i podpatrzeć to i owo. Pojechali, pobawili się etc. Po powrocie na pierwszej próbie Tomek M. Na powiedział do piszącego te słowa, który dość mocno przyglądał się całości "Te ... Ześ ... Co się opieprzasz? Stawaj tutaj i śpiewaj" [od red.: proszę zwrócić uwage na subtelność i lotność zaadresownia wypowiedzi ..."Te" ] I tak członkiem zespołu został Grzegorz Hatylak. Zespół na pewien czas ustabilizował swój skład: Łukasz Kruszyński, Wojtek Krawętkowski, Jacek Dudek, Miłosz Wiatrowski, Mikołaj Gawrych, Tomek Murański i Grzegorz Hatylak. Nastał okres wytężonej pracy na próbach...

Pierwszy występ

W marcu 1995 roku stało się - zespół po raz pierwszy pokazał publicznie swoje osiągi. 18 marca, w dzień po Świętym Patryku, w Centrum Kultury w Bytomiu "Qftry" (na plakatach organizatorzy z niedoinformowania umieścili nazwę "Sailors". btw: jakiś czas później na scenie szantowej pojawił się poznański band zwany Sailors znaczy, że nic w przyrodzie nie ginie) zagrały koncert, z którego całkowity dochód przeznaczony został na leczenie chorego na białaczkę dziecka. Leczenie zakończyło się sukcesem. Koncert też.

Pierwszy festiwal

Następnym krokiem na drodze po wąskiej i krętej artystycznej ścieżce, był udział w festiwalu Miechowice '95. Chęć zmierzenia swych sił w porównaniu z innymi zespołami była silna a miejsce wybrało się samo. Bytom to rodzinne miasto Miłosza i on namówił całą resztę, aby wystartować właśnie tam. No i poszło. Zespół wystartował, zaśpiewał kilka utworów (kroniki wspominają ze m.in. znalazł się "Połów") zszedł ze sceny i poszedł na piwo. Po powrocie okazało się, że oba ośrodki decyzyjne festiwalu czyli publiczność oraz szanowne Jury uznały, że Qftry były najlepszym na tej imprezie podmiotem wykonawczym startującym w konkursie. Grand Prix oraz Nagroda Publiczności z Miechowic stały się pierwszymi sukcesami grupy.

A potem jak z bicza strzelił

Po Miechowicach czas ruszył do przodu i gna do tej pory. Tamtego roku zespół zaliczył kilka innych festiwali: Szanty w Mikołajkach, Wiatrak w Świnoujściu, Rafę w Radomiu i Szanty we Wrocławiu. Zbierał na nich (albo i nie) wyróżnienia, nagrody i upragnione zaproszenie na Shanties do Krakowa. W Krakowie na scenie pojawił się po raz pierwszy w 1996 roku. Zaznaczył swoją obecność zdobyciem nagrody im. Stana Hugilla za wierność szancie klasycznej. Potem nastąpiły liczne Kubryki i Iławy (w edycjach obu imprez z roku 2000 zespół zdobył Nagrody Publiczności ) gdzie szantę klasyczną ceni się baaardzo. Na Shanties zespół powrócił dwa lata później czyli w 1998 roku. Przypomniał się jako ten, który wierności klasycznemu brzmieniu dochowuje i ponownie zdobył nagrodę im. wymienionego wyżej Stana. Do tego dorzucił nagrodę im. Tomka Opoki za najlepszy tekst do utworu "Moja Szkocja"**. Trzecia wizyta na Shanties miała miejsce w roku 2001. Do tradycyjnie już otrzymywanej nagrody za wierność szancie tradycyjnej (niektórzy powiedzą, że to się robi nudne... zawsze jak tam śpiewamy to dostajemy trofeum im. Stana Hugill'a) dodaliśmy Nagrodę Publiczności oraz nagrodę specjalną Prezesa Polskiego Radia Szczecin. W tzw. międzyczasie Qftry występowały w Olkuszu, Tychach, Katowicach, Jastrzębiu Zdroju, Koszalinie, Kołobrzegu, Warszawie, Giżycku, na wyspach angielskich, w Canadzie, Francji (oo..przepraszam - Bretanii), na promie pod banderą z Nassau, w rodzinnym Szczecinie, itepe itede... Zespół zdołał nagrać kasetę, wydać ją i częściowo sprzedać czyli puścić między lud... Aktualnie zespół ma plany***, które stara się realizować...

Pierwszy festiwal

Powtarzam się? Wcale że bo nie. Poza tym, że zespół permanentnie robi swoje tzn. tworzy, aranżuje, występuje tu i tam, postanowił przekuć w czyn pomysł, który snuł się pod czaszkami chłopaków jak swego czasu morowe powietrze po europejskich salonach. Pod światłym przewodnictwem M&M-sów (Marka i Maćka - pozdrowienia niniejszym) zostali członkami-założycielami stowarzyszenia Pomerania Shanties. Ciało to w swoim statucie zawarło istotny punkt, który jednoznacznie nakazuje cykliczne organizowanie festiwalu folkowo-szantowego o formule rozwojowej. Pierwsza edycja odbyła się w czerwcu a dokładnie w dniach 16 - 18 roku MM (czytaj 2K lub 2000) . Wystąpiła śmietanka polskich wykonawców szant, muzyki żeglarskiej i folkowej. Byli również goście zagraniczni...

I cóż... Wypada tylko zaprosić Was na koncert zespołu QFTRY gdzieś w Polsce, lub na festiwal Pomerania Shanties do Szczecina...

Qftry, 2002


Kontakt z zespołem:
e-mail: qftry@commedia.pl


Zobacz: Oficjalna strona zespołu Qftry