|
|

 |
 |
Niewiele osób wie cokolwiek na temat szczeciñskich legend. Kiedy¶, kto¶ tam, co¶ tam, zas³ysza³ o Baszcie Siedmiu P³aszczy - no bo w koñcu sk±d¶ taka dziwna nazwa musia³a siê wzi±æ. Mo¿e, co¶ tam, kto¶ tam, kiedy¶ s³ysza³ o Skarbku z Puszczy Bukowej. A co poza tym? Czy mamy w Szczecinie w ogóle jakie¶ legendy?
- Jedno jest pewne, nawet je¿eli s± to wiemy o nich niewiele. Na tej stronie bêdziemy stara³y siê przybli¿yæ historie zwi±zane z naszym miastem. Historie czêsto bêd±ce tylko podaniami, legendami, ba¶niami, a czasem bêd± opowiada³y o faktycznych zdarzeniach.
Je¿eli znacie jakie¶ interesuj±ce legendy zwi±zane z naszym miastem, przysy³ajcie je do nas!
|
 |
| |
|
 |
 |
 |
Baszta Siedmiu P³aszczy
Gryf - pomorski herb
Skarbek - Duch Lasu
Sydonia von Bork
O ko¶ciele w Trzêsaczu


Historia ko¶cio³a w Trzêsaczu nie jest legend± szczeciñsk±, jednak legend± zachodniopomorsk± zdecydowanie. W zwi±zku z tym, ¿e czujemy siê wszyscy zwi±zani nie tylko ze Szczecinem, ale generalnie z Pomorzem Zachodnim, to i ta legenda zostanie tu przedstawiona.
Ko¶ció³, którego pozosta³o¶ci± jest ceglana ¶ciana stoj±ca na urwisku szarpanym przez fale Ba³tyku, by³ trzecim z kolei który powsta³ w Trzêsaczu. Pierwszy drewniany zbudowano w XII wieku, drugi murowany w 1270 roku, lecz uleg³ zniszczeniu. Ko¶ció³, którego dotyczy nasza legenda zosta³ wzniesiony w 1401 roku w odleg³o¶ci dwóch kilometrów od brzegu morza. Jak dosz³o do tego, ¿e morze dotar³o pod sam± ¶wi±tyniê i zabra³o j± ceg³a po cegle? O tym w³a¶nie jest ta historia...
A by³o to za czasów kiedy ziemie te zamieszkiwane by³y wci±¿ przez ludy pogañskie wielbi±ce swych bogów. Mieszkañcy wybrze¿a trudnili siê po³owem ryb i rolnictwem. Upraszaj±c sobie ³askê u w³adcy wód - Pluskona - wracali z po³owów z pe³nymi sieciami dorodnych ryb, które zapewnia³y byt ca³ym rodzinom. Ryby nie by³y oczywi¶cie jedynymi stworzeniami zamieszkuj±cymi Ba³tyk. W b³êkitnej toni ¿y³y piêkne syreny, które zamiast nóg mia³y rybi ogon pokryty srebrzystymi ³uskami. Ludzie nazywali je Zielenicami. Czasem wyp³ywa³y na powierzchniê i da³o siê wtedy s³yszeæ ich piêkny ¶piew. Mieszkañcy wioski traktowali syreny ze szczególnym szacunkiem i podziwem. Nie raz zdarza³o siê, ¿e Zielenica zapl±ta³a siê w sieci rybackie. Wtedy rybacy ostro¿nie uwalniali syrenê i pozwalali jej odp³yn±æ.
Kiedy na Pomorze dotar³a chrystianizacja w okolicy zaczê³y powstawaæ ko¶cio³y. Równie¿ w wiosce o której mowa zbudowano ¶wi±tniê. Mieszkañcy byli nawracani na now± wiarê, a autorytet nowych w³adz religijnych rós³ w si³ê wraz z up³ywem lat.
Ksiê¿a ko¶cielni stwierdzili, ¿e Zielenice tak jak i reszta mieszkañców Pomorza nie powinny byæ pogankami, dlatego wydali polecenie aby ka¿d± zapl±tan± w sieci syrenê natychmiast przynosiæ do ko¶cio³a.
Zdarzy³o siê wiêc pewnego razu, i¿ piêkna panna z srebrzystym ogonem wpad³a w sieci rybackie. Rybacy nie chcieli jej robiæ krzywdy jednak przestrzegali poleceñ kap³anów i dlatego wy³owili Zielenicê na ³ód¼ i zawie¼li j± na brzeg, a nastêpnie zanie¶li do ko¶cio³a. Nie pomog³y p³acz i b³agania piêknej syreny by wrzucili j± z powrotem do morza. W ko¶ciele ksi±dz z miejsca przyst±pi³ do nawracania i nauczania nowej wiary, po czym ochrzci³ syrenê. Zielenica jednak jako stworzenie morskie nie potrafi³a ¿yæ na l±dzie i z godziny na godzinê opada³a z si³. Nie wzruszy³o to jednak kap³ana i syrena zosta³a zamkniêta na noc w ko¶ciele. Przejêci ca³ym zdarzeniem mieszkañcy wioski wyruszyli po zmierzchu do ko¶cio³a i siekierami rozbili drzwi ko¶cio³a, by³o jednak ju¿ za pó¼no. Z têsknoty za morzem Zielenica zmar³a.
Gdy mieszkañcy chcieli wrzuciæ jej cia³o z powrotem do morza, gdy¿ uwa¿ali i¿ nie nale¿y ono do nich, ksi±dz zdecydowanie zaoponowa³ i postanowi³ pochowaæ j± na przyko¶cielnym cmentarzu jak ka¿dego innego chrze¶cijanina. Tak te¿ siê sta³o. Gdy o ca³ym zdarzeniu dowiedzia³ siê w³adca mórz - Pluskon - rozkaza³ Ba³tykowi i jego falom tak d³ugo biæ o brzeg i zabieraæ go po trochu a¿ do momentu odzyskania cia³a Zielenicy. I tak przez lata Ba³tyk zabiera³ l±d kawa³ek po kawa³ku, przesuwaj±c brzeg coraz bli¿ej ko¶cio³a a¿ poch³on±³ i sam ko¶ció³. Dr¿±ca od fal ziemia da³a nazwê wiosce - Trzêsacz. Cia³o Zielenicy zosta³o odzyskane, jednak Zielenice zamilk³y na zawsze i ich ¶piewu nikt ju¿ nie s³ysza³, a gniew Ba³tyku nie min±³ i do dzi¶ podmywa ruiny ko¶cio³a a¿ do ca³kowitego zniszczenia nieszczêsnej pami±tki.
Opracowanie: Agata Stankiewicz
¬ród³o:"Zachodniopomorskie legendy i dzieje" - Wrzes³aw Mech³o; Wyd. Regionalna Agencja Promocji Turystyki
|
 |