 |
Taduesz Wojciechowski
SZCZECIN PO WYZWOLENIU
Stan±wszy nad Odry brzegiem
Patrzy³em to w jedn± to w drug± stronê
A wszêdzie góry przepalonych cegie³
Szkielety fabryk, nabrze¿a zburzone.
Marszczy³a siê rzeki powierzchnia
Gdy wiatr j± skrzyd³em dotyka³
Stercza³y z mostów zerwanych przês³a
Wyszczerzy³ zêby rozbity ³eb pancernika
Za ruiny miasta kry³o siê s³oñce
A ja na na pró¿no czeka³em tak d³ugo
Nie wykwit³ statek na horyzoncie
B³êkitn± smug±
Nie przerwa³ ciszy martwej
Gwizd syreny
Tylko Odra u¶miechem bratnim
Ja¶nia³a, po wolnej p³yn±ca ju¿ ziemi
Tylko gdzie¶ - w jej srebrzystej g³êbi,
Jak s³upy graniczne, bieg³y korytem -
Poczernia³e, tysi±cletnie dêby -
D³oni± Chrobrego wbite
|
 |