Gazeta Wyborcza, 27 marzec 2000 r.

Poganie na serio


Pokropiona "deszczem wiosennym", poczêstowana zdrawic± i miodem, setka neopogan przywita³a w sobotni± noc wiosnê.

Kto¶, kto w sobotni wieczór przypadkiem znalaz³by siê na jednym ze szlaków spacerowych w Lasku Arkoñskim, z pewno¶ci± ucieka³by ile si³ w nogach, widz±c co siê dzieje. Ognisko, króag ludzi miêdzy czterema dêbami, czterej mê¿czy¼ni z mieczami, ubrani na czarno ich koledzy z pochodniami roz¶wietlaj±cymi ciemno¶æ.

Chrze¶cijañstwo jest nam obce

Czê¶æ uczestników nocnego spotkania pogan w Lasku Arkoñskim ubrana by³a w stroje z epoki- Wzywaj±c bogów, prosimy o szczodro¶æ - zagrzmia³ w ¶rodku lasu g³os Igora rozpoczynaj±cego spotkanie cz³onków "Rodzimej Wiary", grupy, która jak najbardziej serio kontynuuje to, co prawie tysi±c lat temu skoñczy³o siê wraz z wkroczeniem na ziemie s³owiañskie chrze¶cijañstwa.
- Chrze¶cijañstwo to religia nam obca, wprowadzana na te ziemie si³± - t³umaczy³ mi pó¼niej ten niespodziewany powrót do przesz³o¶ci Igor Górewicz, na co dzieñ student politologii Uniwersytetu Szczeciñskiego. Ten wydzia³ by³ zreszt± wyj±tkowo licznie reprezentowany owej nocy. - Sporo jest te¿ w¶ród nas socjologów, historyków, archeologów; to w³a¶nie dziêki nim tak du¿o wiemy o kulturze s³owiañskiej, o tym, jak to wszystko dawniej wygl±da³o - mówi³ Igor.

S³awa jedno¶ci S³owian

- Sk³adam do ¶wiêtego ognia twe dzieci - og³osi³ jeden z cz³onków grupy, wrzucaj±c do ogniska kêpkê zbo¿a.
- Mokoszo, Matko Ziemio przyjm i chleb, i ryby, i p³ótno - rzek³ jeszcze, prosz±c od dostatek w tym roku.
Ci, którzy tworzyli kr±g wokó³ czterech m³odych dêbów, tak¿e zostali zaanga¿owani w to, co siê dzia³o. Na widzów spad³y kropelki "wiosennego deszczu" rozchlapywanego z tacki przez dziewczynê w d³ugiej sukmanie.
- Niech kr±¿y zdrawica - og³osi³ nastêpnie Igor. Spory kawa³ek ciasta podawano sobie po okrêgu.
- Zapijcie miodem, aby ¿ycie by³o s³odkie jak on sam - pad³a kolejna komenda.
- S³awa wojownikom, którzy przelali krew w walce o nasz± kulturê! - rozleg³ siê toast jednego z uczestników obrzêdu. - S³awa bogini Mokosz, naszej Matce Ziemi! S³awa jedno¶ci S³owian!
- S³awa! - krzyknêli wszyscy.
Rozleg³a siê pie¶ñ:
"Ziemia moim cia³em, woda moj± krwi±,
powietrze oddechem, ogieñ si³± m±".

Kolebka elity

"Rodzima Wiara" to legalnie funkcjonuj±cy zwi±zek wyznaniowy. Zosta³ zarejestrowany w 1996 roku. Dzia³a w ca³ej Polsce, zrzesza kilkaset osób.
"Nasze wyznanie jest panteistyczne [uto¿samiaj±ce boga z przyrod± - red.]; oparte nie na typowym dla New Age be³kocie, lecz na zdrowym rozs±dku, obserwacji przyrody i odwiecznych Prawach Natury" - czytamy w wydawanym przez "Rodzim± Wiarê" czasopi¶mie "Odala". "Dlatego stramy siê postêpowaæ niczym wspó³cze¶ni Kszatrijowie, nieugiêci w walce z globalizacj± i westernizacj±. Nasza rodzima wiara i kultura stanie siê kolebk± nowej elity... do tego d±¿ymy" - czytamy dalej.
Igor zapowaida, ¿e "Rodzima Wiara" bêdzie walczyæ, by ich zwi±zek by³ traktowany "na równi z równiejszymi", czyli chrze¶cijanami czy te¿ protestantami.

Wszyscy s± równi

Jej cz³onków denerwuje pos±dzanie o sekciarstwo.
- ale to normalne - mówi Igor. - Niestety wszelkie zachowania odbiegaj±ce od obrz±dków dominuj±cych religii powoduj±, ¿e takie zwi±zki, jak nasz, wrzuca siê do jednego kot³a z sektami moona i tym podobnymi. My tymczasem nie mamy ¿adnego guru, wszyscy s± równi, nie ma kap³anów, nie ma dogmatów, nie ma ¿adnej inicjacji zwi±zanej z przy³±czeniem siê do nas.
"marzymy o silnym i wewnêtrznie zwartym narodzie polskim, zdolnym pomna¿aæ swe duchowe i materialne w³adztwo w otaczaj±cym go, pe³nym przeciwieñstw ¶wiecie" - "Odala", numer V, jesieñ 1999.

Andrzej Kra¶nicki Jr
(przedrukowane bez pozwolenia)